Post a comment
Stefan Kosiewski, rys. Henryk Cebula
Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP instrumentalnie wykorzystuje środowiska polonijne w Niemczech do realizacji swojej polityki, a jest to rzecz niewątpliwie skandaliczna i niedopuszczalna. Bo można przecież w celach wielkich i w interesie narodowym Polski współpracować z Polonią w sposób godny, z uznaniem partnerskiego charakteru tej współpracy i z szacunkiem dla zasady pomocniczości (Subsidiaritätprinzip), jak nakazuje katolicka nauka społeczna.
Tymczasem w wypowiedzi zastępczyni rzecznika MSZ Justyny Lewańskiej, przytoczonej przez zbliżoną do kręgów rządowych gazetę "Nasz Dziennik", bezczelne szczerzy gębę żydo-komunistyczny terror haniebnej przeszłości MSZ-u:
"będziemy nadal wywierać naciski w tej sprawie, wykorzystując również środowiska polonijne w Niemczech". Środa, 29 marca 2006, Nr 75 (2485)
http://www.naszdziennik.pl/index.php?typ=sw&dat=20060329&id=sw21.txt
Szanowny Panie Ministrze Meller,
nie ma takich środowisk polonijnych w Niemczech, które dadzą się wykorzystywać Pana pracownikom. Są pojedynczy ludzie, jednostki gotowe zawsze do wypełniania w każdych okolicznościach agenturalnych poleceń. Nie można jednak tych żałosnych osobników określać mianem środowisk polonijnych. Czy mógłby ktoś sobie wyobrazić podobną niefrasobliowść w ustach rzcznika dajmy na to izraelskiego ministerstwa? Diaspora żydowska uporałaby się niewątpliwie z niewłaściwymi supozycjami we właściwy sposób.
Jest rzeczą zrozumiałą, że były agent służb komunistycznych w Brukseli Andrzej Byrt może chcieć odejść ze stanowiska Ambasadora RP w Berlinie w aurze obrońcy dobrego imienia Polski, a nie jako człowiek, który wykorzystał kilka lat temu kilka osób w Niemczech do zawiązania sprzysiężenia określanego jako tzw. konwent organizacji polonijnych w Niemczech, który jest tylko zwykłą bandą złoczyńców.
Polskie organizacje w Niemczech nie przykładały ręki do zakładania szajki, przed którą skutecznie przestrzegliśmy Pana Prezydenta Kaczyńskiego 8.03.2006. ( wspomnienie poniżej ), Polacy zachęcają serdecznie Ministerstwo Spraw Zagranicznych RP do gruntownych przewartościowań i dokonania niezbędnych zmian.
Z szacunkiem
Stefan Kosiewski, Prezes Polskiego Ośrodka Kultury
Frankfurt nad Menem, 31. 03. 2006
Von: "SOWA" Mi 8, Mär 2006
Prezydent Lech Kaczyński rozpoczął w środę dwudniową, roboczą wizytę w Niemczech, która służyć ma poznaniu (...)
i spotka się z konwentem organizacji polskich w Niemczech.
http://wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3200486.html
Informuje się niniejszym, że tzw. konwent organizacji polskich nie jest prawnie zarejestrowaną organizacją, ( nie jest podmiotem prawa: nie ma statutu, konta w banku, nie ma żadnej ustalonej liczby członków, nie ma żadnego ciała kontrolnego, żadnych mechanizmów demokratycznych, nie ma żadnego nadzoru nad powierzonymi tej bandzie finansami ani polski Urząd Skarbowy, ani niemiecki Finanzamt); ta szajka nie ma prawa do występowania w imieniu Polaków żyjących w Niemczech.
Tzw. konwent organizacji polskich w Niemczech jest zwykłą bandą złoczyńców, którą były agent komunistycznych służb specjalnych Andrzej Byrt (aktualnie na posadzie ambasadora RP w RFN, odpowiedzialny za podpisanie kryminalnej umowy o budowę tzw. wirtualnej ambasady, Rzeczpospolita informowała) powołał sobie - z kilku osobników żydowskiego pochodzenia i osób świadomie współpracujących z byłym agentem komunistycznych służb specjalnych - w celu kasowania pomocy finansowej, którą rządy RFN i RP zobowiązały się w traktacie z 17.6.1991 roku udzielać zorganizowanym grupom mniejszości polskiej w Niemczech. http://zgoda.blox.pl
http://de.groups.yahoo.com/group/kulturzentrum/message/621
http://sowa.blogsource.com/post.mhtml?post_id=295174
http://opozycja.blox.pl/2006/03/Protest-Polskiego-Osrodka-Kultury-przeciwko.html
|