MyPodcast logo
member username: password:

Post a comment

Stefan Kosiewski: Felix maxima culpa

na Jasnej Górze

Stefan Kosiewski: Felix maxima culpa

Frankfurt nad Menem, 27 kwietnia 2007 roku

Do pułkownika rezerwy Edwarda Makowieckiego, Budowniczego Kościołów w Ziemi Polskiej.


Drogi Panie Pułkowniku,

podzielam zatroskanie o Autorytet Kościoła, wyrażone przez Pana w dyskusji o potrzebie tworzenia nowej w Polsce, prawdziwie polskiej partii narodowej.

Podobać się powinno takie łączenie różnych na pozór wątków tematycznych, bowiem pozwala ono m.inn. na postrzeganie spraw w szerszym kontekście, niż zasygnalizowany prostą potrzebę dnia, czy to politycznej, społecznej, czy jeszcze innej natury.

Pamiętam jak dziś kazanie, które wygłosił mój Wielki Imiennik, Sługa Boży Stefan Kardynał Wyszyński w uroczystość Matki Boskiej Częstochowskiej na Jasnej Górze 26 sierpnia 1980 roku. Siedziałem w Czeladzi przed telwizorem i słuchałem każdego słowa z zapartym tchem, bo komunistyczna władza przyzwoliła akurat w Gdańsku na strajk, a do strajkujących robotników Wybrzeża dołączali lękliwi dotychczas i spolegliwi we wszystkim władzy, lewicowi i katoliccy doradcy (niech symbolizuje tamten krąg słabych ludzi Tadeusz Mazowiecki, który zasłabł w Sejmie nad mównicą) oraz żydokomunistyczni trockiści-rewizjoniści z KOR-u, którzy chcieli, aby Polska i Swiat wzięły ich za ludzi odważnych.

Miałem wtedy 27 lat, kilka rozmów ze Służbą Bezpieczeństwa za sobą, kilka wyroków na Kolegiach ds. Wykroczeń, Wyrok Sądu Rejonowego w Sosnowcu, wyrzucenie mnie ze studiów "Za postawę niegodną Studenta PRL". Znalazło to wszystko wkrótce odbicie w tekście "Zostać człowiekiem", opublikowanym jako pierwsza w Polsce autolustracja w numerze 29 tygodnika "Solidarność Jastrzębie" w Katowicach 24 listopada1981 r. na pierwszej stronie. W internecie udostęniony został ten tekst niedawno, w środę, 07 marca 2007 roku.

Częstochowa leży po drodze z Czeladzi do Gdańska, wówczas zaś wszystkie drogi w Polsce wiodły na Wybrzeże, wszystkie nasze myśli. Polaków o młodych, rozpalonych głowach, kochających jak zawsze: Boga, Honor i Ojczyznę. Marzących nie o geszeftach, zbijaniu majątku kosztem innych ludzi (bo czyż można inaczej go zbijać?), ale wierzących w imponderabilia, rzeczy niezniszczalne, nie dające się odmierzyć wagą złotnika, nieprzeliczalne na liczydle lichwiarza, takie jak: Nienaruszalna Godność Człowieka i Złota Wolność Narodu Polskiego.

Jednak święty Człowiek dziwnie nas wtedy jakoś ostudził, mówił coś o "kopicach", zbożu stojącym miejscami na pniu, widzianym przez Niego po drodze z Warszawy do Częstochowy, o sumienności i rzetelnej pracy. Mam przed sobą teraz tekst tego przemówienia wygłoszonego do Narodu Polskiego przez ks. Prymasa, bo opublikowane zostało ono w grubej księdze podarowanej mi przez jej wydawcę "Stefan kardynał Wyszyński Nauczanie Społeczne 1946-1981" Warszawa 1990 Ośrodek Dokumentacji i Studiów Społecznych, s. 948-959. Nie ma w tej książce numeru ISBN, nie ma Imprimatur, ale jest Słowo Wstępne na 3 stronie, podpis + Józef Kardynał Glemp.

Pańskie głębokie i szczere zatroskanie, Panie Pułkowniku Makowiecki, o Autorytet Kościoła Katolickiego w Polsce spowodowane zostało informacją zamieszczoną na serwerze Wirtualnej Polski w czwartek, 26 kwietnia: "Abp Michalik pogodził PiS. Marek Jurek prawdopodobnie wróci do PiS i zachowa stanowisko marszałka Sejmu. Według informacji "Życia Warszawy", do porozumienia na prawicy przyczynił się abp Józef Michalik.
Przewodniczący Episkopatu Polski dzwonił wczoraj do Marka Jurka i przekonywał, że potrzebna jest silna, zjednoczona prawica".

Informacja tej treści znajduje się na serwerze Wirtualnej Polski, ale nie można jej znaleźć po wpisaniu do wyszukiwarki "Zycia Warszawy" frazy: "abp. michalik pogodzil pis".

Wyskakuje za to szereg ogólnodostępnych informacji o agentach Służby Bezpieczeństwa w Kościele, pospolitych kapusiach i zdrajcach, judaszach, fałszywcach takich jak ksiądz Czajkowski, który umiał swoje żydowskie pochodzenia połączyć z odwagą zaiste ułańską, żeby móc niepostrzerzenie dla obu stron zasiadać jako Polak i Katolik w Komisji Dialogu żydowsko-katolickiego.

Nie obejmuje przeszłości tego księdza obowiązująca w Polsce wszystkich innych obywateli ustawa lustracyjna, gdyż był profesorem katolickiego uniwersytetu, szefem Katedry Moralności Katolickiej Uniwersytetu Stefana Wyszyńskiego. Tego samego Stefana Wyszyńskiego, który w sierpniu gorącym jak tegoroczny kwiecień upominał: "Musimy mieć roztropność kierowniczą, po łacinie nazywa się to prudentia gubernativa , czyli roztropność zarządzania. Wiemy, że w wielkim trudzie odbudowania Polski zrobiono już bardzo wiele, ale jeszcze dużo zostało do zrobienia. Trzeba ciągle zwielokratniać wysiłek pracy, pogłębiać jej poziom moralny, poczucie odpowiedzialności zawodowej, ażeby nastąpił należyty ład i porządek. Ład życia Narodowego".

Fałsz, nieuczciwość i prowokacja godzą w Naród Polski w szczególny sposób po tym jak do świadomości: Urbana, Rakowskiego, Jaruzelskiego i Kiszczaka przemówiła nareszcie koncepcja podzielenia się władzą i własnością w Polsce z kreowanymi publicznie na jedynych krytyków systemu władzy, rewizjonistami-trockistami z KOR-u, pochodzącymi nie z polskiej szlachty, ale z takich samych, proletariackich i żydokomunistycznych związków, jak ubecka i partyjna elita władzy w PRL-u .

W "Zyciu Warszawy" można więc przeczytać zapewnienia ks. Arcybiskupa Józefa Michalika, że nigdy nie atakował polityków. Natomiast zawsze atakowałem fałsz, kłamstwo, błąd, nieuczciwość i prowokację dlatego, że jest to zagrożenie myśli i przekonań sumienia, które to zagrożenie potem wiąże się często z bytem narodu - powiedział arcybiskup.

Bo jest to święta prawda. Taka też winna być postawa Pasterza, autorytetu moralnego dla Polaków, którzy nie chcą żadnego bilingu z rózmów przeprowadzonych z komórki Arcybiskupa, czy z Sekretariatu Episkopatu Polski, bo nie nie chcą doprawdy wiedzieć, kto do kogo zadzwonił przedwczoraj i o czym rozmawiał ks. Arcybiskup Michalik z posłem Markiem Jurkiem, który w sierpniu 1980 roku nie był przecież nawet w wieku poborowym. Pan zaś był już czynnym oficerem Wojska Polskiego i dojrzewał w Panu trzeźwy osąd smutnej, antypolskiej rzeczywistości, który zaowocował wkrótce wyrzuceniem Pana z PZPR i odesłaniem do rezerwy.

Wystąpienie na Jasnej Górze w sierpniu 1980 roku Prymas Stefan kardynał Wyszyński zakończył wezwaniem Polaków do rachunku sumienia narodowego. " Przeprowadzamy go w obliczu Tej -przypominał ks. Stefan Wyszyński, która dana jest nam ku obronie narodu naszego. Brońmy samych siebie, a będą i inni nas bronić (...). Któż z nas nie jest bez grzechu. Nie oglądajmy się na wszystkie strony. Zaglądajmy najpierw we własne sumienie, dowiedzmy się, w czym my sami nie dopisujemy, a wtedy zobaczymy, że ta bolesna dzisiejsza sytuacja jest jakąś szczęśliwą winą. To jest felix culpa, która doprowadza nas do zrozumienia naszych obowiązków wobec własnej ojczyzny i zadań, które są do wypełnienia".

W piątek, 27 kwietnia 2007 roku posłowie Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej wypełnili zadanie wyboru Marszałka Sejmu. Został nim KOR-owiec, socjolog Ludwik Dorn, urodzony w Warszawie 5 czerwca 1954 roku. Kolejny KOR-owiec na najwyższym stanowisku władzy w Polsce, obok Bogdana Borusewicza i braci Kaczyńskich. Jest to pochodną układu z Magdalenki, który biorąc tak oto wszystko, co było do wzięcia, nie zapomniał przy tym o wyrazistym dla telewidza odcięciu się od żydokomunisty Geremka i żydokatolika Mazowieckiego.

Natomiast jeśli chodzi o przewrotność Szatana i jego fałsze, prowokacje i gry, to ima się on wciąż sprawdzonych, szatańskich sztuczek, żeby obecność Kościoła w życiu Narodu Polskiego sprowadzić do roli zasługujących tylko na ośmieszenie gestów, słów bez pokrycia oraz pogańskiej adoracji stawianych masowo pomników człowieka, nibyreligią coraz bardziej rozwadnianą w erze wodnika.

Pilnym zadaniem dla Polaków jest rozmowa o potrzebie tworzenia nowej w Polsce, prawdziwie polskiej partii narodowej. Zabiegajmy o modlitwy i błogosławieństwo księży i biskupów Kościoła Katolickiego słowami: Mea maxima culpa.

Z Frankfurtu nad Menem mówił

Stefan Kosiewski

http://pkn.blox.pl/html/1310721,262146,21.html?80647

Leave your comment

Choose an identity